Ostatnio mocno wkręciliśmy się w świat magii i cierpliwości, czyli fotografię otworkową (pinhole). Wykorzystujemy najprostsze puszki czy pudełka.
Wychodzą z tego naprawdę niesamowite niespodzianki!
Światło płata nam cudowne figle, a każde wywołane zdjęcie to absolutny unikat, którego nie da się powtórzyć na żadnym cyfrowym aparacie.

A co dzieje się po robieniu zdjęć? Przenosimy się do naszej ciemni, gdzie tworzymy tradycyjne odbitki pozytywowe.
Widok, jak na pustym papierze w kuwecie powoli wyłania się obraz, to czysta magia! 🧪✨

Przede wszystkim jednak – dobrze się przy tym bawimy, dzielimy pasją i kombinujemy z nowymi pomysłami.

Zobaczcie nasze najnowsze „otworkowe” eksperymenty.